18 PAŹDZIERNIKA 2022 - WTOREK - DZIEŃ 3
Jezioro Scărișoara, przepiękne miejsce w górach Godeanu na prawie 2000 m. To tutaj spędziliśmy noc i przepiękny poranek.
Pogoda jest wymarzona. Bezchmurne niebo i słońce, które rozświetla zbocze górujące nad jeziorem.
To będzie kolejny słoneczny i ciepły dzień, chociaż noc była zimna.
Słoneczny relaks zanim wyruszymy w kolejną wędrówkę.
Przed nami ponownie wiele kilometrów po wielkich rumuńskich połoninach. Mamy je tylko dla siebie, od dwóch dni nie spotykamy żadnych ludzi.
Jedyne oznaki cywilizacji to sterczące daleko w dolinie kominy zakłucające porządek tego górskiego świata.
Trawiasty bezmiar z dala od wszystkiego.
Krótkie spodenki, podkoszulki, taki typowy październik w wysokich górach. Nikt się nie spodziewał, że wrócimy opaleni jak z wakacji nad morzem.
Te wielkie trawiaste kopuły robią wrażenie za każdym razem gdy pojawia się kolejna góra. O ile grzbiet jest raczej łagodny, tak zbocza potrafią być urwiste.
Wydeptanych ścieżek jest niewiele. Każdy wybiera swoją drogę w tej trawiastej krainie.
Z Moraru (2279 m) roztaczają się piękne widoki na okolicę.

Opuszczamy główną grań Godeanu.
Zbocza tych gór potrafią być niezwykle malownicze.
Przed nami Gugu (2291 m), najwyższy szczyt gór Godeanu. Podejście z tej strony nie jest zbyt uczęszczane, ścieżki praktycznie brak.
Kasia z Jackiem szczytują jako pierwsi. 😉
Szczyt. W około góry po horyzont. Tylko my i przestrzeń. Uwielbiam te uczucie i ta swoboda której brakuje mi w Polsce.
Czas schodzić ze szczytu.
Słońce coraz niżej. Nasze cienie fantazyjnie pełzną po zboczach.
Dzień się zbliża ku końcowi i my kończymy wędrówkę po Godeanu, chociaż będzie pewien wyjątek o którym w kolejnej części.
Schodzimy coraz niżej i tuż przed zachodem słońca jesteśmy w schronie pod Gugu. Ciekawa kamienno-drewniana konstrukcja, w sam raz na nasz nocleg.
Koniec kolejnego pięknego dnia...
C.D.N.
Moimi opowieściami i doświadczeniem dzielę się z Wami bezpłatnie. Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć można to zrobić tu:
























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz