19 PAŹDZIERNIKA 2022 - ŚRODA - DZIEŃ 4
Gosia miała plan. Wstać na wschód słońca. Ale nie taki normalny, żeby wyjść przed chatkę i popatrzeć. Miała plan obejrzeć wchód słońca z Gugu. 🙂
Nikt więcej nie zapałał miłością do tego pomysłu i wcześnie rano, a właściwie w nocy, z odchudzonym nieco plecakiem, ruszyła z powrotem na Gugu. Jedyne 600 m podejścia i 3,5 km. 🧐
Pogoda kolejny dzień nie zawodzi.
Pięknie oświetlony grzbiet, którym wczoraj podchodziliśmy na Gugu.
Zaczyna się ciekawie. Ekipa się rozlazła. Szukając zagubionego Leszka, spotykam wracającą Gosię. Na dnie doliny odnajdujemy się wszyscy i możemy razem ruszyć dalej.
Ciśniemy zygzakiem stromo pod górę. Pogoda się zmienia. Już zapomnieliśmy jak wyglądają chmury. Powyżej granicy lasu zaczęło dodatkowo mocno wiać.
W Retezacie wolno spać tylko w wyznaczonych miejscach, więc idziemy na z góry upatrzoną miejscówkę nad kolejnym jeziorem.
Jeszcze tylko strome zejście do kotła i jesteśmy nad jeziorkiem Zănoaga Mare. Bardzo tu ładnie, ale wieje tak, że marzymy o tym żeby się gdzieś schować i zmęczenie pod koniec dnia daje w kość.
Mamy szczęście, nie musimy rozstawiać namiotów, schron Salvamontu jest otwarty i mamy luksusową miejscówkę na nocleg.
Śpimy na poddaszu z odgłosami wiatru, który próbuje porwać nasz domek.
C.D.N.






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz