LOFOTY - 7 LIPCA 2022
Kolejny dzień wyjazdu, pochmurno-deszczowy dzień, czyli typowa pogoda w tych rejonach. Składamy namiot z widokiem na ciężką chmurę i ulewny deszcz na horyzoncie.
Powoli musimy opuszczać Lofoty. Za pięć dni mamy samolot z Tromsø. Jest to ponad 400 km stąd i nie wiemy ile nam zajmie dojazd autostopem.
Idziemy w kierunku głównej drogi. Deszcz czasami pada, czasami nie. Pomimo pogody turystów na plażach Haukland nie brakuje.
Po kilku kilometrach marszu zatrzymuje się i zabiera nas kamper. Turyści z Niemiec. Parkowali na poboczu i widzieli nas jak ich mijaliśmy. Dla nich również Uttakleiv było za drogie, nie chcieli płacić kilkuset złotych za nocleg na parkingu. Jadą do miasteczka Henningsvær. Jedziemy z nimi.
Henningsvær jest ładną portową miejscowością. Turystów nie brakuje. Niestety pogoda nie dopisuje. Ciągle coś leci z nieba.
Ruszamy dalej. Stajemy na wylocie z miasteczka i łapiemy stopa. Do tej pory szczęście nam sprzyjało, tak samo jest i tym razem. Długo nie czekamy i jedziemy dalej.
W Svolvær odwiedzamy sklep i robimy zakupy na kolejne dni. Ponownie wychodzimy poza miejscowość i ponownie szybko zatrzymuje się auto.
Stoimy na poboczu, z plecakami na grzbiecie, po pelerynach spływa woda. Leje. Zatrzymuje się małe miejskie auto. Zwijamy peleryny i wsiadamy. Kierowcą jest młody duńczyk.
Pytamy czy jedzie w stronę Narviku. Potwierdza. Po krótkiej rozmowie wyszło, że jedzie do swojej dziewczyny do Tromsø. Zrobiliśmy oczy jak pięć złotych. Pytamy czy możemy z nim do Tromsø. "Nie ma problemu". I tym sposobem spędziliśmy kolejne sześć godzin, w małym aucie, mknąc do naszego celu. Dyrekcja Wszechświata o nas zadbała. 😃
Prawie całą drogę padało. Nasz kierowca niespecjalnie przejmował się ograniczeniami prędkości. Po północy wysadził nas obrzeżach miasta. W deszczu szukamy jakiegoś miejsca pod namiot. Nie jesteśmy wybredni. Okoliczne krzaki wyglądały zachęcająco.
W brzuchach burczało, zmęczenie doskwierało. Coś na ząb i spać...
C.D.N.
Moimi opowieściami i doświadczeniem dzielę się z Wami bezpłatnie. Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć można to zrobić tu:






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz