poniedziałek, 24 marca 2025

Północna Norwegia - lato 2022 - część 1

Północ. Zawsze mnie pociągał ten kierunek. Ciepłe południowe krainy nigdy nie były dla mnie specjalnie atrakcyjne. Zdecydowanie wolę chłód niż gorąc. 

To był 2022 rok. W tamtym czasie nie byłem jeszcze na dalszej północy, ani na południu Europy. Do tej pory wędrowałem głównie po Karpatach. Polskich, ukraińskich i rumuńskich. Moja Gosia  z kolei była już wtedy niezłym obieżyświatem i to jej zawdzięczam impuls do ruszenia gdzieś dalej.

Pracowaliśmy wtedy w Norwegii i każdą wolną chwilę staraliśmy się wykorzystywać na wędrówce po tych pięknych terenach. Mając ponad tydzień wolnego, trzeciego lipca 2022 roku, ruszyliśmy na północ kraju. 


Po niecałych trzech godzinach lotu z Oslo i 850 km na północ byliśmy w Bodø. Mój pierwszy raz za kołem podbiegunowym. Było późne letnie popołudnie i dzień był pogodny. Na horyzoncie góry. Górskie widoki zawsze powodowały u mnie szybsze bicie serca i chęć ruszenia w teren. 


Jutro ruszamy promem na Lofoty. Szukamy miejsca na nocleg i rozbijamy namiot na miejskim skwerku. Przez najbliższy tydzień słowo "noc" wypadło z naszego słownika. Zmierzch nie zapada, nie robi się wieczorny chłód. Nie mam żadnego problemu ze snem, jedynie samoloty nad głowami zakłócają nocleg. 


C.D.N.

Moimi opowieściami i doświadczeniem dzielę się z Wami bezpłatnie. Jeśli chcielibyście mnie wesprzeć można to zrobić tu:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz